instagram

Sztokholm. Na kilka dni.

Tym razem będzie trochę inaczej. W Sztokholmie byłem już 3 razy, pogoda trafiała mi się przeważnie dobra. Dwa razy pod koniec wakacji, oraz teraz w ostatnich dniach czerwca. Nie musiałem organizować sobie noclegu, o jedzenie też się nie martwiłem i najważniejsze, miałem znakomitego osobistego przewodnika:) Nie zmieniła się forma wyjazdu 2-4 dni, zwiedzanie jak najbardziej intensywne.
Wpis będzie więc nieco inny. Chciałem zaproponować kilka miejsc które warto odwiedzić w tym pięknym mieście, oraz polecić co można robić, zapraszam.

Jeszcze parę słów wyjaśnienia, od razu na początku. Najtańsze bilety na tej linii bardzo łatwo jest kupić w cenie śmiesznej- 80 zł do i z powrotem, nawet bez zniżek. Gorzej gdy już tam dolecimy. Lotnisko Skavsta znajduje się mniej więcej w takiej samej odległości od stolicy, co Ryki od Warszawy: około 100 km. Jednak cena biletu jest nieco inna, jakieś 130 zł w obie strony, w zależności od kursu waluty. Do tego powinniśmy opcjonalnie doliczyć koszt biletu 3-dniowego na komunikację miejską- circa 115 zeta. Razem daje nam to już pokaźną kwotę, a musimy pamiętać o jedzeniu i noclegu. Szwecja jest droga, więc możecie zastanowić się czy tak krótkie wyprawy mają sens. Dla mnie owszem.
Finanse i dojazd mamy już ogarnięte, więc parę słów o pogodzie. Jest bardzo zmienna, w czasie mojego pierwszego wypadu trafiłem na deszcz. Szybko jednak się wypogodziło, a efektem tego były piękne zdjęcia i barwne, błękitne niebo. Reszta przeważnie słoneczna i rześka. Na aurę nie mam co narzekać, więc przechodzimy do meritum. W te 2-4 dni możemy zobaczyć całkiem sporo, byłem nawet poza miastem. Zaczynajmy. Co warto zobaczyć w Sztokholmie:

DSC04867 (Copy)
Starówka

Miejsce gdzie instynktownie kieruje się każdy turysta. Trochę oczywiste, ale jak wszystko, to wszystko. Miasto Sztokholm, znajduje się na kilku głównych wyspach, na jednej z nich jest stare miasto. Gamla Stan, czyli kilkanaście dość regularnie przebiegających uliczek z zamkiem królewskim. Zgubić się nie sposób, warto pochodzić dookoła, jak i w środku, gdzie napotkamy malutki ryneczek, jest urokliwie i kamieniście.
DSC03648 (Copy)
Polecam wybrać się również wieczorem, jest bezpiecznie i klimatycznie.
DSC03749 (Copy)
Gröna Lund
Wesołe miasteczko. Takie z prawdziwego zdarzenia. Już dwa razy tam zawitałem, planuje raz jeszcze:) Mocna dawka adrenaliny, zwłaszcza na początku, jeśli wybierzemy odpowiednie atrakcje. Koszt dosyć duży, bo około 200 zł za karnet na cały dzień, ale warto. Musimy przeznaczyć około 7-8 godzin, ponieważ by odwiedzić wszystkie główne kolejki i inne, musimy swoje odstać czekając. Polecam na wejście ‚Eclipse’, widok na cały Sztokholm niesamowity, a dalej będzie już z górki:)
DSC03672 (Copy)
Dla mnie osobiście najgorsza była prosta karuzela, a to z racji tego że trwała dosyć długo, a łańcuszki były cienkie:)
DSC04845 (Copy)
Vasamuseet
Nie jestem fanem zwiedzania pod dachem, ale tego raczej ominąć nie można. Unikalne w skali światowej muzeum statku Vasa to punkt obowiązkowy na mapie stolicy Szwecji. Sam budynek nawet z zewnątrz rzuca się w oczy i zachęca do wejścia. Koszt to jakieś 50 zł.
DSC03865 (Copy)
W środku znajduje się prawie idealnie zachowany okręt z XVII wieku, więcej informacji tu: http://www.vasamuseet.se/pl
Przewodnik który mi się trafił, był bardzo zaangażowany w swoją pracę, i ekspresja z jaką opowiadał o statku, powinna być wzorem dla każdego pilota wycieczek.
DSC03729 (Copy)
Punkty widokowe
Zaliczyłem ich kilka, główne są dwa. Pierwszy to rzecz oczywista, wieża ratuszowa z której rozciąga się wspaniały widok na cztery strony świata. Wejście za drobną opłatą. Mam kilka zdjęć, jednak najlepsze jest to:
DSC03843 (Copy)
Prezentuje najlepszy fragment panoramy, niestety słupka nie dało się obejść.
Drugie miejsce, jest mniej oczywiste, ale swoją rolę spełnia znakomicie. Gondolen, czyli restauracja, z małą wieżą i metalowym pomostem do niej prowadzącym. Jest tu oczywiście o wiele niżej, ale łatwo tutaj trafić od strony zabudowań. Widok równie dobry co z ratusza, a szczególnie nocą.
DSC03762 (Copy)
Byłem również na wieży telewizyjnej, ale nie polecam jej, ponieważ trzeba troszkę dojechać, widoki przesłonięte przez średniej jakości szkło, oddalenie od centrum miasta, i niezbyt duża wysokość sprawiają że można sobie ją darować.
DSC03687 (Copy)
Przy okazji dotarcia do niej, minęliśmy, a raczej przechodziliśmy przez bardzo duży bieg terenowy, z masą licznych przeszkód. Dookoła z trzech stron zieleń, więc jak ktoś pragnie odpocząć od centrum, to w sumie może się tu wybrać, przy większej ilości czasu.
DSC03685 (Copy)
Porty
A w zasadzie nabrzeża z mnogością łódek mniejszych i większych, jachtów rozmaitych. Z racji położenia miasta na wyspach, do obejścia jest bardzo dużo. Gdybym miał sam więcej czasu, przy ładnej pogodzie z pewnością pokusiłbym się o obejrzenie wszystkiego:) Dobrą opcją byłby też rower.
DSC03670 (Copy)
Nie wszędzie można cumować, ale takich miejsc jest wiele, od małej Skeppsholmen i Kastelholmen, do bardzo ładnej promenady Strandvägen. Polecam zwłaszcza przejście ulicami Skeppsholmsbron i Djurgårdsbron, nie wiem czy to ich nazwy, wziąłem z mapki:)
DSC03869 (Copy)
Bardzo wiele łódek jest ciekawie urządzonych, i myślę że dla niektórych mieszkańców Sztokholmu spełniają rolę naszej polskiej działki.
DSC03738 (Copy)
Centrum
Kolejna oczywistość, ale muszę urozmaicić wpis i dodać zdjęcie:) Odmiana od spokojnego zwiedzania, czyli tłum ludzi i masa sklepów z najnowszymi kolekcjami. Również lubię chodzić po takich miejscach. Rozmaitość ludzi i kultur jest najlepiej zauważalna, choć nie ujrzymy tu zwykłego życia szeregowego mieszkańca. Ale można kupić nowy ciuszek, oczywiście taki który dostaniemy również u nas lub przez internet…
Przeglądając mapę zdałem sobie sprawę, że trochę ulic do przejścia mi jeszcze zostało, może następnym razem zdążę.
Info od mojego guida: taka reprezentacyjna, główna aleja to Drottninggatan.
DSC03710 (Copy)
Skeppsholmen i Kastelholmen
Dwie małe wysepki które koniecznie trzeba odwiedzić, można to zrobić przy okazji wspomnianej wcześniej wycieczki przy wodzie, albo podczas podróży statkiem, o której za chwilę. Mniejsza z nich posiada wzgórze z niezłym widokiem na park rozrywki, natomiast druga to po prostu urokliwe miejsce, w którym zgiełk miasta zauważalnie niknie. Można zatem pospacerować i rozkoszować się pięknymi widokami.
DSC03666 (Copy)
DSC03657 (Copy)
A dla spostrzegawczych coś rodem z Wikingów, czyli jak zbudować łódkę w tydzień:)
DSC04878 (Copy)
Prom
Wypływałem prawie zawsze z przystani przy metrze Slussen. Sama podróż zawiera się w cenie biletu na komunikację, więc można korzystać do oporu. Uważam że jest to obowiązek, gdy już tu jesteśmy. Jest przyjemnie, nieco chłodno, bo wieje i ciągnie od wody przeważnie, ale podczas przepłynięcia mamy okazję dużo poobserwować, albo zrobić parę niezłych zdjęć.
DSC03656 (Copy)
Drottningholm
Pałac królewski trochę dalej od samego miasta. Znajduje tu się również piękny, okazałych rozmiarów ogród w stylu barokowym. To już zdecydowanie na ciut dłuższe zwiedzanie, ale z pewnością warto.
DSC03720 (Copy)
Dwa darmowe muzea
Jako że wolę zwiedzać pod chmurką i niezbyt cieszy mnie perspektywa wydawania pieniędzy na muzea, podczas gdy można robić coś innego, mój przewodnik zaprowadził mnie do dwóch miejscówek. Oba przybytki są przyzwoite, zwięzłe i szybkie. Pierwsze to Medeltidsmuseet dosyć duże, w którym jak sama nazwa wskazuje, możemy zobaczyć eksponaty pochodzące z czasów średnich wieków, a nawet fragment oryginalnych murów miejskich. Drugie mniejsze to Livrustkammaren, posiada przedmioty z historii nieco bliższej, a także świetnie zaprezentowane karety królewskie i powozy.
DSC04837 (Copy)
Przy okazji przygotowywania wpisu, znalazłem stronę z wieloma darmowymi muzeami, więc jeżeli pogoda nie dopisze, a lubicie taką formę zwiedzania, to warto zerknąć: http://alemuzea.pl/bezplatne-zwiedzanie-muzeow-w-sztokholmie/

Co jeszcze…
To na razie na tyle chociaż chciałbym w przyszłości odwiedzić parę ładniejszych parków. Jedno miejsce, warte zobaczenia zwłaszcza wiosną, to skwer w samym centrum- Kungsträdgården. Rosną tu drzewka wiśni, więc jest na co popatrzeć na przełomie kwietnia i maja, a latem z tego co wyczytałem z Wikipedii, odbywa się tu dużo imprez. Na jednej byłem:) Z okazji pożegnania wakacji.
No to jeszcze coś na koniec, może już nie specjalnie polecane, ale przy braku inspiracji można zahaczyć:

Uppsala
Znane miłośnikom historii miasto, z okazałą katedrą, jest baaardzo wysoka, i jednym z pierwszych uniwersytetów w Europie. Warto połazić trochę po centrum. Jest deptak, i kanał, przez Uppsalę przepływa rzeka. Wszędzie blisko, bez pośpiechu. Zwiedziłem jeszcze ogród botaniczny.
DSC03802 (Copy)
Vaxholm
Wyspa oddalona o jakieś 10 km od centrum Sztokholmu, ale jak ktoś jest entuzjastą podróży morskich to polecam. Bilet kosztuje kilkanaście/kilkadziesiąt złotych, ale za to wycieczka jest już trochę dłuższa. Po dopłynięciu trafiamy do małego klimatycznego miasteczka, warto sobie pospacerować, nadmienię że przy ostatnim moim pobycie w Szwecji, właśnie tam mój przewodnik nas zawiódł, odbywała się mała impreza z okazji przesilenia letniego. Dużo staruszków tańczyło w prawdopodobnie tradycyjnych strojach, a zeszło się pewnie całe miasto do współuczestniczenia.
Droga powrotna możliwa jest zwykłym autobusem, w cenie biletu 72h.

Wpis będę prawdopodobnie uzupełniał na bieżąco, podczas kolejnych wojaży, ponieważ mam nadzieję jeszcze ich parę odbyć:)
Trochę zdjęć na koniec.
DSC03827 (Copy)
DSC04844 (Copy)
DSC03798 (Copy)

0 Comments

Leave Your Reply