Barcelona w 2 dni

Miałem już nie odwiedzać rejonów śródziemnomorskich w tym terminie, ale grzechem było nie kupić tej okazji- 88 zł. Tak więc w połowie grudnia wybrałem się do Katalonii. Wziąłem nawet paszport, na wszelki wypadek 🙂 Nocleg ogarnąłem sobie również jeden z tańszych w mojej dotychczasowej historii, co nie wykluczyło genialnej lokalizacji w samym centrum. Od razu… Read more

Kuba i dwie przesiadki

Jak zacząć? Tyle słów ciśnie mi się na usta. Pozostanę przy pierwotnym pomyśle, zresztą zapożyczonym z forum ‚Fly for free’: Deal siadł!!! Nazywany później ‚El burrito’ z racji tego że wszystkie loty w kierunku ameryki łacińskiej miały przesiadkę w Meksyku. A było ich parę, Peru, Gwatemala, Panama, Salwador i wreszcie Kuba. Zdecydowałem się na ostatni… Read more

Bergamo, po raz drugi

Zwykle nie używam takich słów, kto mnie zna, ten wie, w tym jednak przypadku inaczej powiedzieć się nie da. Zakochałem się w tym mieście 🙂 Podczas moich skromnych wojaży zawsze myślałem, że sympatia do Bergamo wiąże się z pierwszą samodzielną podróżą w nieznane, że jest to coś w rodzaju sentymentu. Bałem się zatem ponownych odwiedzin,… Read more

Bari

Zdjęcie wyróżniające pochodzi z innego miasta, więc tytuł wpisu powinien brzmieć nieco inaczej, lecz niech już tak zostanie. Przy okazji większego zakupu biletów dosyć dawno temu, zwróciłem uwagę na ten kierunek. Niestety tak jak w przypadku poprzedniego nie przemyślałem do końca sprawy, ale nie demonizujmy, okolice 15 stopni Celsjusza w marcu to całkiem nieźle 🙂… Read more

Porto

Tym razem wpis na szybko, będzie mniej tekstu, zdjęć umiarkowanie dużo. Czemu? A to dlatego, że wyprawę do tego miasta zaliczam do najmniej udanych. Nie oznacza to jednak że była zła, po prostu wybrałem się tam na początku grudnia, dlatego też nie mogłem paradować w krótkich spodenkach, również nie zorganizowałem sobie jakiejś wyprawy na łono… Read more

Malta. W poszukiwaniu ciepła

Po trochę dłuższej przerwie znów wyruszyłem. Tym razem za cel obrałem sobie maleńką wyspę na morzu śródziemnym, zwaną Maltą. Po zakupie biletów, skonfrontowałem swoją wiedzę geograficzną z mapą i zdałem sobie sprawę, że będę całkiem blisko Tunezji… Jest to również mój najdalszy lot na południe kontynentu, bliżej równika mam jeszcze w planach tylko Cypr, oraz… Read more

Sztokholm. Na kilka dni.

Tym razem będzie trochę inaczej. W Sztokholmie byłem już 3 razy, pogoda trafiała mi się przeważnie dobra. Dwa razy pod koniec wakacji, oraz teraz w ostatnich dniach czerwca. Nie musiałem organizować sobie noclegu, o jedzenie też się nie martwiłem i najważniejsze, miałem znakomitego osobistego przewodnika:) Nie zmieniła się forma wyjazdu 2-4 dni, zwiedzanie jak najbardziej… Read more

Ransart. Kilka godzin w Charleroi

Przy okazji niedawnego lotu do Marsylii miałem małą przesiadkę. W jedną stronę krótką, w drugą już nieco dłuższą, pozwalającą na mały spacer. Nie opisywałem nic z tych rzeczy, ale obiecałem sobie że co nieco napiszę. Więc zaczynamy. Małe lotnisko przesiadkowe dla tanich linii niedaleko Brukseli: Charleroi. Bardzo często jest tak, że z niektórych portów lotniczych… Read more

Cassis, Aix-en-Provence, no i Marsylia

Francja, tu jeszcze nie byłem, choć zawsze chciałem. Ciepło, morze blisko, czego chcieć więcej. Nauczony poprzednimi doświadczeniami, na zwiedzanie miasta docelowego przeznaczyłem sobie popołudnia i wieczory, oraz kawałek dnia ostatniego. Znowu bowiem wyjazd jest krótki, są to dni czerwcowe od szóstego, do dziewiątego. Co do lotu, w obie strony z przesiadkami, w Brukseli-Charleroi, podczas powrotu… Read more

Bergamo

Pierwszy wpis w tej kategorii. Jak  już pisałem TU, powodów do podzielenia się ze światem moimi zdjęciami, przemyśleniami, relacjami z podróży jest kilka. Chciałem zostawić coś dla siebie, aby kiedyś łatwo przypomnieć sobie, gdzie byłem, co robiłem. Jest to również dobra forma przy okazji sytuacji takich jak: -Hej, co tam słychać? -A byłem ostatnio w Bergamo. -Ooo,… Read more